niedziela, 26 października 2014

Metoda małych kroków

Czy ty też znasz to niesamowite uczucie, gdy szczytem możliwości jest siedzenie na łóżku z porcją jedzenia i bycie najlepiej zawiniętym w pościel jak burrito rozpaczy? Jeśli odpowiedź jest na tak, to powiem Ci, że to uczucie zna prawie każdy, a jeśli na nie, to pewnie kłamiesz. Nie mówię tu o wykresach i statystykach na temat ''humoru Polaków'', ale o czystej obserwacji. 


Nasze spadki formy są w różnych dziedzinach, zaczynając od przytłoczenia szkołą, pracą, po zdemotywowanie karnetem na siłownie, dietą lub temperaturą za oknem. Chcę pokazać Ci, że te spadki można pokonać, ale cały czas mając na uwadze, że one istnieją. Nie rób z Siebie maszyny, nie staraj się być zawsze idealny, gotowy do działania 24h na dobę. Zawsze będą spadki formy, ale od Ciebie zależy czy je będziesz kontrolować czy pozwolisz im na przewagę. Jak to zrobić? Pokażę Ci w tym poście tylko jedną metodę, 2 w kolejnym. Jest banalna, a niezwykle skuteczna. :


Metoda małych kroków


Zapewne większość z nas albo o niej czytała lub ją stosowała. Najczęściej opisywana jest przy problemie większości społeczeństwa – regularny trening. Tu można by napisać osobny referat o ilości i jakości ludzkich wymówek, byle by uniknąć aktywności fizycznej. Jak temu zaradzić i może przemóc się do niej oraz  czerpać z niej radość i satysfakcję? Z pomocą przychodzą liczne artykuły, badania, lecz jak wiadomo wszyscy wolimy jasno wiedzieć o co chodzi, niż domyślać się ze statystyk. Ogólnym założeniem jest uniknięcie rzucania się na głęboką wodę, a rozplanowanie swojego celu na małe kroki, realne do wykonania, które nas nie przerażają.

Co lepiej brzmi ?

1 Wykupię karnet na 3 miesiące na siłownię i będę tam regularnie trenować
2 Kupię strój sportowy



Oczywiście, że 2, ponieważ nasz mózg nie reaguje paniką, że zobowiązujemy samych siebie do czegoś, czego nie lubimy i chcemy najlepiej o tym zapomnieć. Skoro poczyniliśmy już pierwszy krok to warto rozplanować kolejne, przybliżające nas do zrealizowania  celu, jakim dla przykładu jest trening. Co jest mniej działające na wyobraźnię niż wizja bólu podczas ćwiczeń? Spakowanie torby. Tak. Właśnie tak mały krok przygotuje nas mentalnie do zmian. W ten sposób jesteśmy w stanie rozplanować sobie każdy punkt. Jedni osiągną cel w tydzień, inni miesiąc, a niektórzy w pół roku. Ale czy to istotne? Liczy się chęć, zaangażowanie, a nie rzucenie sobie wyzwania, które zniechęci nas całkowicie.

 Spróbuj. Co Ci zależy? zastosuj to do każdej dziedziny życia. Powodzenia! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz