niedziela, 16 sierpnia 2015

Jak zabić doła

Potraktujmy ten post z przymrużeniem oka :) 

Nie ukrywajmy faktu, że każdemu z nas przytrafia się dzień, w którym lepiej zawinąć się kocem z solidną porcją jedzenia jak burrito rozpaczy niż pokazać się światu.

Jak poprawić sobie dzień, żeby może nie stawać się od razu najszczęśliwszym na świecie, ale żeby chociaż nastrój w domu nie był tak okrutny?

1 Seriale i filmy to tajna broń - nie znam lepszego antydepresantu jak solidna dawka kilku odcinków serialu, w moim przypadku najlepiej działa ''Na Wspólnej''- coś bez rozkmin życiowych.

2 Jedzenie zbawieniem świata - nikt mi nie powie, że jedzenie nie pociesza! Nic tak fantastycznie nie pasuje do serialu jak zawartość połowy lodówki

3 Buduj bazę - prawie każdy zna budownie bazy z poduszek, więc jako terapia na doła polecam zabarykadowanie się poduszkami, kocami i pościelą w formie strajku

4 Magazyny - nie wiem dlaczego, ale mam tak, że czytam jedną i tą samą gazetę po 3 razy, może z racji, że jak już wydałam pieniądze to czytając kilka razy odnajdę tam coś wartego tej jakże wysokiej ceny poza reklamami ubrań, umówmy się - drogich ubrań? 

5 Czekolada nie pyta, czekolada rozumie - podobno 14/10 osób lubi czekoladę, więc jest to mój jedyny argument co do tego punktu

Znalezione obrazy dla zapytania burrito rozpaczy

sobota, 15 sierpnia 2015

trening VS kanapa

''Bieganie dało mi odwagę by zaczynać, determinację aby wciąż próbować i duszę dziecka, aby mieć z tego wszystkiego zabawę po drodze. Biegaj często i biegaj daleko, ale nigdy nie „zabiegaj” swojej radości z uprawiania tego sportu.” Julie

Pamiętasz naszą serię o wielkiej bitwie? Jeśli tak to świetnie, bo do niej wrócimy, a jeśli nie to linki zamieszczam niżej.

Porozmawiajmy dziś o tym jak ciężki może być twój tyłek, gdy w głowie masz pytanie - ćwiczymy dziś czy nie?

Nawet nie wiesz jak wiele ma wspólnego trening i psychologia

Człowiek posiada kilka sfer życia, gdzie godzina, np. z Chodakowską odgrywa niesamowicie dużą rolę.

To nie jest miejsce, w którym przeczytasz słowa, dzięki którym można poczuć się głaskanym po włosach z tekstem ''jest cudownie, nie rób nic ze swoim życiem, leżenie bez dbania o siebie jest jak najbardziej wspaniałe!''

Otóż nie jest

Zawsze wspominam to, że mój blog to miejsce gdzie możesz przeczytać coś, co chociaż w 1% w Tobie zostanie, zamiast oglądać zdjęcie mojego nowego piórnika do szkoły.

Ustalmy kilka faktów:

  • nie musisz lubić treningu
  • pot nie jest fajny
  • jak czujesz, że zaraz kopniesz w kalendarz to jest to całkiem normalne
  • bieżnia pasjonująca nigdy nie była i nie będzie
ALE ZROBIĆ GO MASZ

Ludzie błędnie interpretują zachowanie fanów sportu, nie masz iść na trening i oczekiwać, że ból, tętno 220, pot na całym ciele będą celem i szczęściem.

To co jest celem to przezwyciężanie swoich własnych słabości, siebie samego. To dlatego nagle ściany i ilość paneli na podłodze są takie pasjonujące, gdy przychodzi moment, gdzie trzeba wstać, przebrać się i godzinę walczyć z bólem. Podobno to właśnie te ostatnie, najcięższe do wykonania powtórzenia budują nie tylko mięśnie, a charakter.

Nagle tyłek staje się tak ciężki, że kanapa aż zasysa cię do środka.

Masz poczuć dumę z siebie, że się udało, że robisz krok do przodu, nieważne jak niewielki by był.

“Ból jest stanem przejściowym. Duma pozostaje na zawsze.”

dieta: http://wiktoriamila.blogspot.com/2015/05/wielka-bitwa-2-ty-vs-dieta.html
forma: http://wiktoriamila.blogspot.com/2015/05/wielka-bitwa-ty-vs-forma.html

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

KODEKS: czego NIE robić



Pierwszy post po powrocie do przyziemnego życia powinien być bardziej z przymrużeniem oka ;)

Oto spis rzeczy, których lepiej unikać na środku chodnika jak i na portalach społecznościowych, z naciskiem na to drugie, żeby prosto mówiąc - nie robić sobie wstydu przed światem