niedziela, 18 października 2015

Zacznij walczyć o pewność siebie!

„Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.” – M. Twain

Poniżej zapisałam kilka kroków, które pomogą nam zyskać pewność siebie, tak bardzo potrzebną w każdej naszej sytuacji życiowej. Każdy punkt odnosi się do innej sytuacji, z którąś na pewno się utożsamisz :)

Krok 1

Przeprowadzono badania, które pokazały reakcje naszego mózgu na rozmowę z drugą osobą o naszym wyglądzie. Wyobraź sobie sytuację, w której umawiasz się z przyjaciółką i nagle wkraczacie na pole minowe zwane ''o panie, moje boczki i te uda''. Kiedy jedna z was zaczyna wytykać czego nie akceptuje w swoim ciele, ty czujesz się automatycznie w obowiązku brać udział w licytacji, kto z was ma więcej wad! ''Te uda - nie, nie, patrz na mój brzuch - o przestań, to moja dupa jest gorsza''. W ten oto sposób możemy targować się kilka godzin i wpędzać się wzajemnie w kompleksy.


Rozwiązanie

Jeśli zaczynasz starania o samoakceptację unikaj jak ognia tego typu rozmów, nie brnij w nie, nie licytuj, nie porównuj, pochwal swoją przyjaciółkę za coś innego co odwróci jej uwagę od wyimaginowanego kompleksu.

„Świat jest wielkim lustrem. Odbija do Ciebie to, kim jesteś. Jeśli jesteś kochający, przyjacielski, pomocny – świat okaże się kochający i przyjacielski i pomocny dla Ciebie. Świat jest tym, kim Ty jesteś.” – T. Dreier

Krok 2

Podobno kłamstwo powtarzane w kółko staje się prawdą. Zastosuj taką metodę, ale bez oszukiwania samego/samej siebie. Często jest tak, że głównie kobiety słysząc komplement puszczają go mimo uszu, a słowa w stylu ''nie jedz tyle'' odbierane są jako ''niedługo do kina będziesz wchodzić na bilet grupowy''.

Wskazówka

Zapisuj komplementy, czytaj je, a zobaczysz jak widzą Cię inni, słuchaj tych uwag, dziękuj i uwierz, że jeśli ktoś z dobrej woli mówi ci coś miłego to znaczy, że na pewno nie chce cię okłamać.

„Wyjdź ze swojej strefy komfortu. Możesz wzrastać tylko, jeśli jesteś gotów czuć się dziwnie i niekomfortowo próbując czegoś zupełnie dla Ciebie nowego.”- B. Tracy

Krok 3

Pamiętam jak dziś swoje wystąpienie publiczne przed 200 osobami, moje pierwsze słowa to: ,,od razu przepraszam, że mi się trzęsą ręce''. Czułam jak moje całe ciało drży, ciśnienie wzrasta w zaskakującym tempie, dłonie robią się wilgotne, a głos robi się jak u 10-latka. Zazwyczaj mam tak, że w takich momentach mówię wszystko co mi przyjdzie na myśl, bez większego sensu, ani powiązania, a później to do mnie wraca jakie głupoty nagadałam. To co wszyscy robimy, to rozpamiętujemy tą sytuację, przypominamy sobie to okropne uczucie  i znów robi nam się wstyd. Ja sobie to wypominałam przez 7 miesięcy!

Rozwiązanie

Według Mateusza Grzesiaka istnieje na to sposób, a nawet kilka.
  • Wyobraź sobie jeszcze raz tą sytuację, a następnie odtwórz ją ponownie, ale według pierwotnej koncepcji, tak jak miało być, gdyby nie było stresu, co pozwoli ci zapamiętać to w nowej odsłonie.
  • Wyobraź sobie, że twoje wspomnienie oglądasz jakbyś był/a kamerą. Film to film, sam w sobie nie ma emocji, jest obiektywny. Odtwarzaj scena po scenie. Czy kamera czuje twoje rosnące ciśnienie? Czy czuje jak robi ci się gorąco w środku? To tylko nasza interpretacja jak odbierzemy takie nagranie.
 ,,Jednym z największych odkryć jakie uczynił człowiek, i jedną z największych dla niego niespodzianek, jest odkrycie, że może on uczynić to, o czym ze strachem sądził, że nie potrafi uczynić.” – H. Ford

Krok 4

Jeśli nigdy nie byłaś/eś na dużym szkoleniu rozwojowym, musisz to nadrobić. Kocham być na takich wydarzeniach gdzie integrujesz się z ludźmi wyznającymi takie same idee jak ty i chcą zrobić w swoim życiu coś więcej. Potocznie na takie eventy jest jedno określenie ''pompa'', najlepszy moment to gdy siedzisz i czujesz, że zaraz wyrwie cię z siedzenia, bo jesteś tak pozytywnie naładowany/a.

,,Pamiętaj, że w tej samej chwili, kiedy mówisz: „Poddaję się”, ktoś inny oceniając tę samą sytuację, mówi: „O rany, ale okazja.” – H. Brown


1 komentarz:

  1. Ja jestem za zdrowym i aktywnym trybem życia! Sama ćwiczę regularnie i czuję się przez to lepiej, silniejsza mimo że bardzo zmęczona po pracy czy studiach, ale widzę po sobie zmianę. Wystarczy chcieć, a chcieć to móc, więc nie ma wytłumaczenia - gruby czy chudy tak samo może ćwiczyć. ! :)

    Pozdrawiam http://takpoprostuzyc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń