poniedziałek, 28 grudnia 2015

Czego NIE robić na siłowni


Święta świętami, ale dodatkowe kilogramy się pojawiły i nie opuszczą naszych spodni, aby im to umożliwić czas zabrać się za trening domowy lub odwiedzić siłownię!


















Jeśli wybierasz opcję numer 2 musisz poznać moje największe wtopy z tego pola minowego, żebyś z łatwością przetrwał/a moment inicjacji.. Dla urozmaicenia wspomogę się kilkoma sytuacjami oglądanymi z drugiej strony.





1 Jestem typową blondynką, jeśli potrzebujesz dowodów zobacz tu. Jak wynika z moich różnych cech osobowości.. moimi słabymi stronami jest obsługiwanie nowych maszyn na siłowni wyglądających jak narzędzia do tortur. Nigdy, ale to nigdy nie wchodź na nie, jeśli nie podpatrzysz kogoś lub nie sprawdzisz tego w domu. Wierz mi nie tylko ze względu na opinię innych, ale też pamiętaj o swoim zdrowiu. Złe użycie maszyny może skończyć się kontuzją.




2 Moją największą katastrofą okazała się boska piłka gimnastyczna. Fakt: z jej użyciem poznasz mięśnie o jakich istnieniu nie wiesz, ale za to ja odkryłam coś innego. Robiąc brzuszki dotkliwie moje ''siedzenie'' pocałowało podłogę z dość donośnym echem. Wniosek: nigdy nie ufaj swojej koordynacji w miejscu publicznym. Jestem wdzięczna, że to wydarzyło się na małej siłowni.

3 Zapewne znasz maszynę do treningu nóg (odwodziciele, przywodziciele) jeśli zmieniasz obciążenie, upewnij się, że ''patyk trzymający ciężar'' jest odpowiednio ułożony, chyba że chcesz tak jak ja rozsunąć maszynę w dwa przeciwne kierunki.

4 Niewłaściwy strój i makijaż - drogie panie, siłownia to nie wybieg, owszem wujek adidas jest mile widziany, ale niezbyt chcemy oglądać wasz zbyt drogi make up, którego było wam żal zmyć, więc robi to teraz pot. Ma być ci wygodnie, skup się na treningu, a nie na tym czy twój właściwy stanik nie ucieka z koszulki! Z innych względów - jeśli nie zmywasz makijażu do treningu, a nie jest on wykonany z naturalnych kosmetyków (mineralne) może to skutkować znacznym pogorszeniem stanu twojej cery.



5 Paplanina - wierz mi, ludzie traktują siłownię jak antydepresant, gdyby chcieli posłuchać wiecznego popychania pierdół wybraliby się w inne miejsce. Skup się na treningu, bo udowodniono, że jeśli nie skupiasz się na spinaniu mięśni, trening jest mniej efektywny!



6 Jest taka niepisana zasada, której lepiej jest się trzymać - jeśli chcesz skorzystać z jakiegoś urządzenia, cierpliwie czekaj w oddali, zamiast pytać, rzucać jednoznaczne spojrzenia itd. Widząc osobę w trakcie serii, przeszkadzanie jej, jest najmniej odpowiednim zajęciem.

 

7 Podrywanie. Panowie wyobraźcie sobie, że my też chodzimy na siłownię w celu spalania kalorii i nie chcemy, żeby ktoś nas rozpraszał. Owszem są przypadki kiedy możemy spotkać osoby, które zamiast sztangi idą szukać przyszłego męża. Ogólna zasada jednak skłania do skupienia się na treningu, a nie na amorach. To zdecydowanie podniesie jego efektywność.


8 Przecenianie własnych sił. Radzę zawsze zaczynać od swojego poziomu, zamiast wyrywać się za daleko, żeby imponować obcym ludziom. Dodatkowa wskazówka jest taka, że trening niedopasowany do naszych możliwości przyniesie nam efekty odwrotne niż oczekiwaliśmy.



Oto kilka zasad ''jak nie robić wstydu''! Już możesz zasuwać spalać wszystko co wpadło ci w ręce w święta! :)

3 komentarze:

  1. Masz bardzo ciekawy blog, przyjemnie się czyta te posty ;)
    /Liseł
    NASZ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  2. SUPER BLOG ZAPRASZAM DO NAS http://neverforget12.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post i święta prawda. Nikt nie lubi być działania pod presją a jak ktoś cały czas ostentacyjnie tupie nogą to człowiek nie skupia się na ćwiczeniu. Trzeba jakoś umieć ze sobą współdziałać w takim miejscu!

    OdpowiedzUsuń