środa, 13 lipca 2016

Jak nie utyć na wakacjach?



Właśnie wróciłam z wyjazdu, więc legalnie mogę się podzielić mądrymi poradami, jak się nie roztyć będąc tydzień na all inclusive, co nie ukrywajmy, nie jest łatwe!

1 Bądźmy realistami

Jeśli czekasz cały rok na swój wyjazd, głupotą byłoby planować jedzenie wyłącznie sałatek, popijanie ich tylko wodą, codzienny trening (najlepiej podwójny) oraz unikanie jak ognia sektora z ciastami. Nie jestem także zwolenniczką popuszczenia każdego hamulca jaki istnieje tylko i wyłącznie z powodu nielimitowanych dokładek, ale raczej proponuję więcej kompromisów co do ''złego'' jedzenia jakie zjesz.






2 Nie rób przerwy

Nie ma gorszej rzeczy niż tydzień przerwy od treningu i diety, nie chodzi o samą zmianę wagi czy wyglądu, a raczej o to w jaką histerię wpadniesz, kiedy trzeba będzie zmierzyć się znów z ''czystą miską'' i ''treningiem na 100%'' zaraz po tym, gdy twoim jedynym cardio był sprint po dokładkę.


3 50/50

Przetestowałam to na sobie i myślę, że to złoty środek. Chodzi o to w jakich ilościach można sobie pozwolić na jedzenie, które zdecydowanie nas tuczy. Nie jadłam w 100%'' czysto'' oraz w 100% ''brudno''. Czasami chciałam cały dzień jeść naleśniki i pizzę, czasem same sałatki, ale najlepiej czułam się gdy zjadłam na śniadanie 4 naleśniki, nutellę, rogalika, ciastka, a resztę dnia jadłam zgodnie z dietą. Takie rozwiązanie nie dokłada nam wyrzutów sumienia, bo rezygnujemy ze wszystkiego lub pozwalamy sobie na zbyt wiele.



4 Korzystaj z oferty hotelu

Jak wyżej wspomniałam, musisz trenować także na wyjeździe, może to być mniejsza intensywność, ale nie zapominaj o tym w planie dnia. Korzystaj z tego co oferuje ci hotel, może to być siłownia, nauka tańca, zajęcia, np. joga czy fitness, aqua gym, strzelanie z łuku, siatkówka, baseny, zumba (wiem, że to możliwe, bo sama mogłam z tego skorzystać). Wiem, że najlepszym sportem jest zmiana pozycji na leżaku, ale potraktuj to jako urozmaicenie planu treningowego.



5 Dodatkowy ruch

Jeśli czujesz, że naprawdę przesadziłaś z jedzeniem lub masz to w planach, ruszaj się poza treningiem, ja np. pokonywałam dziennie 6-10 pięter schodów co pozwoliło mi na bezkarne jedzenie naleśników.

6 Nie bądź pazerna

To że jesteś na wyjeździe all inclusive, nie oznacza to zjadania wszystkiego co jest jadalne i darmowe. Jesteśmy wtedy bombardowane opcjami posiłku dosłownie o każdej godzinie, ale to nie znaczy, że mamy na to miejsce w brzuchu czy chociażby ochotę. Najlepszy przykład takiej sytuacji z tego roku: leżąc nad basenem barmani zaczęli krzyczeć, że za 10 minut kończą się darmowe drinki... to wystarczyło aby każdy poczuł nieodparte uczucie pragnienia, które musi zostać ugaszone tu i teraz, nie jednym, nie dwoma, a najlepiej 3 drinkami.


7 Najlepszy tip!

Zawsze gdy idziesz jeść, zabieraj mniejsze talerze, zjesz mniej, a twój mózg będzie nieświadomy!

Mam nadzieję, że twoja ciężka praca nie pójdzie na marne oraz że pozwolisz sobie na poluzowanie hamulca, wtedy gdy wiesz kiedy jest to możliwe :)




3 komentarze:

  1. Nic dodać nic ująć :) wakacje mają być dla nas czymś przyjemnm, wiec zdecydowanie można sobie trochę odpuścić dietę... formy na pewno nie stracimy, a po takiej regeneracji wrócimy później do pracy nad sylwetka ze zdwojoną siła :) także zgadzam się z Tobą w 100% :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cieszę się, że też patrzysz na to ''w zdrowy sposób'' co wbrew pozorom jest cięższe niż się wydaje by się tym kierować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakiego oleju najczęściej używasz?

    OdpowiedzUsuń