środa, 3 sierpnia 2016

Fitbit Charge HR - recenzja





Od niedawna jestem szczęśliwą posiadaczką zegarka sportowego fitbit charge HR, przybliżę ci dziś jego funkcje i sposób działania, jeśli szukasz zegarka dla siebie lub dla kogoś na prezent, to ten post znacznie ułatwi sprawę :)

Zacznijmy od danych technicznych, które przedstawia nam producent:

Technologia PurePulseTM 
Ciągły, automatyczny pomiar pulsu bezpośrednio na nadgarstku (bez dodatkowych pasków)
Twoja Aktywność w ciągu dnia
Ilość postawionych kroków, pokonany dystans, spalone kalorie, pokonane piętra oraz aktywne minuty

SmartTrack TM
Automatyczne rozpoznawanie rodzaju ćwiczeń
Zegarek + Wyświetlacz
Obserwuj dzienne statystyki, czas oraz tryb ćwiczeń na wyświetlaczu OLED.

Identyfikacja przychodzących połączeń
Długa żywotność baterii
Bateria zapewnia długi czas pracy do 5 dni.

Sen + Budzik
Monitoruj Swój sen oraz ustaw cichy alarm wibracyjny.

Bezprzewodowa synchronizacja

Przełóżmy teraz wszystko na praktykę




Zakładamy zegarek na nadgarstek ręki, która nie jest dominująca w odległości ok. 2cm od dłoni, uruchamiamy go jednym przyciskiem z boku (całe szczęście jest tylko jeden, więc obsługa jest niesamowicie prosta). Najpierw na wyświetlaczu widzimy godzinę, kroki, puls, dystans, spalone kalorie (ważna uwaga - dziennie zegarek pokazuje nawet 1500-2000 kcal, ponieważ wlicza w to także kalorie pochodzące z przemiany materii, wszystko wyliczone jest na podstawie naszych danych) oraz piętra. Przytrzymując przycisk 2-3 sekundy uruchamiamy tryb treningu, wtedy zegarek zbiera osobne pomiary, wyłączamy w ten sam sposób. Łączymy zegarek przez bluetooth z telefonem i w pobranej aplikacji mamy zestawienie wszystkich pomiarów, swoje cele, wyzwania, możliwość zapisywania swojego jadłospisu i ilość wypitej wody. W zestawie mamy także końcówkę, która łączy urządzenie z naszym laptopem. Zakładając opaskę na noc bada ona nasz sen i wysyła dane do telefonu, pokazuje fazy snu i jego jakość. Mamy możliwość nastawić budzik,  urządzenie zacznie rano delikatnie wibrować, co bardzo ułatwia poranne wstawanie. Zegarek jest odporny na deszcz i pot. Bateria wystarcza na 4-5 dni, a czas ładowania to 1-2h. Dodatkowy bonus to wibrowanie i wyświetlenie nazwy osoby, która właśnie dzwoni na nasz telefon.

Moja subiektywna opinia

Jestem zakochana w moim zegarku, noszę go cały czas, jest bardzo wygodny, bardzo ładny co najważniejsze. Większość sportowych zegarków jest bardzo duża i ''męska''. Ten model pasuje do stroju treningowego jak i codziennego. W czasie snu i w dzień zapominamy, że jest na ręce. Bardzo prosty w obsłudze. Wybrałam kolor fioletowy, na szczęście tworzywo jest bardzo dobre jakościowo i się nie brudzi. Nie uważam, że jest to niezbędny gadżet dla każdego kto trenuje, ale przyznaję, że jest bardzo pomocny i łatwiej określić swoją aktywność bez sztucznego zawyżania spalonych kalorii ''na oko''. To co jest kolejnym atutem to fakt, że zegarek działa bardzo motywująco, wibruje gdy osiągamy swoje cele, np. mój to 10 000 kroków dziennie. Przyznaję, ze pierwszego dnia gdy brakowało mi 1000 kroków to chodziłam po całym domu wyczekując zdobycia celu :)

ps. To co jest bardzo istotne przy wyborze zegarka to sprawdzenie w jaki sposób bada puls, większość wymaga zakładania specjalnej opaski wokół klatki piersiowej, ten nie wymaga niczego dodatkowego :)


Mam nadzieję, że opinia jest wystarczająco rozbudowana i odpowiada na większość pytań, które mogą się pojawić podczas szukania takiego sprzętu :)

Ściskam,

Wiktoria

5 komentarzy:

  1. No właśnie ja się nad mierzeniem tego pulsu zastanawiałam, bo nie każdy sposó jest sensowny moim zdaniem

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio również zakupiłam ten zegarek i ogólnie jestem z niego zadowolona ale zastanawia mnie jedna sprawa...czy on właściwie oblicza spalane kalorie? podczas 45 spaceru gdzie w ogóle się nie męcze pokazuje 179 kcal natomiast 45 treningu cardio wzmacniającego gdzie wylewam siódme poty pokazuje 247 kcal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej liczy :) pytanie czy masz skonfigurowane dane z telefonem (waga, wzrost itd) i czy dodatkowo włączasz w czasie treningu opcje mierzenia danych tylko z tego okresu ćwiczeń (przez przytrzymanie przycisku przez 2 sekundy) bo to wtedy daje najbardziej miarodajne pomiary. 250 kcal na 45 minut to też bardzo dobry wynik, co do spaceru to jest to również forma kardio i nawet możemy tego nie odczuć, ale jednak tętno też przyspiesza i kalorie lecą w górę :)

      Usuń
  3. Wszystkie dane mam skonfigurowane i włączam tryb treningu. Poszperałam trochę na forum fitbitu i niestety wiele użytkowników skarży się na dużą niedokładność charge hr w oszacowaniu kalorii...ponoć nawet o połowę zaniża wyniki w porównaniu do bardziej miarodajnego sprzętu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz chciała szukać nowszego modelu to zapraszam niedługo na bloga, bo będzie recenzja Mojego nowego modelu fitbita tego z dużym wyświetlaczem też HR :) co do tego modelu z wpisu to może zależy też jak mocno miałaś przyciągnięty pasek, ja jak miałam o Jedno oczko za luźno to już pokazywał brak pulsu, bo tak to żadnych zastrzeżeń nie miałam i wyniki były bardzo miarodajne, kalorie się pokrywały w zależności jaki miałam trening czy wcale go nie było, może tu leży problem

      Usuń