wtorek, 21 lutego 2017

Maseczka ze śluzem ślimaka - warto?



Od kiedy przeczytałam książkę o sekretach urody Koreanek, zaczęłam szukać nowych kosmetyków do codziennej rutyny pielęgnacyjnej. Wtedy przypadkowo zajrzałam na stronę Skin 79 Polska, gdzie znalazłam maseczkę ze śluzem ślimaka i to w bardzo.. konkurencyjnej cenie za 4 sztuki :)
Każda osoba, która chciałaby spróbować koreańskich kosmetyków jest kuszona przez setki kolorowych opakowań, zastosowań i dodatków, ale czy warto zacząć od właśnie tego produktu?


Co oferuje nam producent?

''SKIN79 Fresh Garden Mask Snail Wykonana z czystej bawełny maska w płacie zawiera świeże, naturalne składniki. Przeznaczona dla suchej skóry maska z filtratem ze ślimaka działa upiększająco, nawilżająco, odmładzająco, zapobiega starzeniu się skóry, znacznie przyspiesza jej regenerację.
Sprawdzi się również u osób z trądzikiem i zaróżowioną cerą. Stosowana regularnie przyczynia się do zmniejszenia por. Wyciąg z aloesu utrzymuje wilgotność, działa przeciwzapalnie, łagodząco, posiada właściwości filtrujące promienie słoneczne. Pobudza regenerację naskórka. Maska ma właściwości rozjaśniające.''

Co zawiera mucyna ślimaka?

Alantoina - intensywne nawilżanie, działanie kojące i przeciwzapalnie

Kwas glikolowy - powoduje naturalną eksfoliacje - działanie podobne do delikatnego peelingu enzymatycznego. Reguluje wydzielanie sebum oraz zwęża pory

Mukopolisacharydy- zmniejszają podrażnienia i uczulenia. W połączeniu z kolagenem i elastyną nadają skórze idealną elastyczność, sprężystość oraz nawilżenie

Kolagen i Elastyna - likwidacja zmarszczek, sprężystość oraz jędrność skóry

Naturalne Antybiotyki - usuwanie szkodliwych bakterii i stanów zapalnych skóry

Witaminy A, C i E - odżywianie i regeneracja skóry

Użyłam tej maseczki już kilka razy i zawsze byłam tak samo zadowolona z efektu - brak podrażnień i uczuleń po zastosowaniu, mocne nawilżenie, uspokojenie cery i szybsze gojenie się zmian skórnych. To co jak dla mnie jest ogromnym plusem to to, że wewnątrz opakowania jest bardzo dużo płynu, w którym zamoczona jak płachta. Starczyło mi jej na dodatkowe posmarowanie dłoni, szyi, łydek i ramion - mnie też to zaskoczyło :D


Wskazówki jak używać poprawnie maseczek w płachcie

- tak jak pisałam wyżej, wewnątrz opakowania tego typu maseczek zazwyczaj pozostaje spora ilość esencji, którą zazwyczaj kobiety wyrzucają, a to duży błąd!
- nakładaj ją tylko na dobrze oczyszczoną skórę twarzy. Samo zmycie żelem makijażu nie wystarczy, najpierw płyn micelarny lub inny kosmetyk na bazie oleju, a dopiero potem kosmetyk na bazie wody
- trzymaj się czasu podanego na opakowaniu! Wiem, że zazwyczaj maseczki po 15-20 minutach są dosyć wilgotne (ta w szczególności) i wtedy mamy zwyczaj je przetrzymywać, bo po co wyrzucać jak jeszcze mokre? No właśnie dlatego, że bawełna chłonie wodę i po zbyt długim trzymaniu maseczki, także tą z naszej skóry (!)
- nie ciągnij! Sama się na tym złapałam jak otwierałam pierwszą maseczkę, która całkowicie mi się skleiła i nie mogłam dojść jak  ją rozłożyć bez naderwania. Sprawy nie polepszył fakt, że niektóre otwory przemieściły się wewnątrz siebie :D


Podsumowując, maseczka jak najbardziej godna polecenia, spełnia moje oczekiwania. Idealna dla osób zaczynających szukanie dla siebie kosmetyków i dla tych co chcą zacząć testować koreańskie marki :)

Ściskam,

Wiktoria

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz