czwartek, 28 grudnia 2017

Recenzja Pore Bubble mask od Skin79



Nadeszła pora na kolejną recenzję na moim blogu, którą sami wybraliście w ostatniej ankiecie! :)
Pozostając wierną maseczkom od skin79 kupiłam następne opakowania nawilżającej ze śluzem ślimaka, ale także coś nowego, czyli słynną, bąbelkującą na twarzy maseczkę, która rzekomo oczyszcza naszą twarz. Jakie zatem są moje odczucia i jak się u mnie sprawdziła?


Przed nałożeniem maseczki, myjemy, tonizujemy, osuszamy twarz i dopiero teraz masujemy w dłoniach opakowanie, żeby rozprowadzić cały płyn po płachcie. Nakładamy ją na twarz i zaczynamy zabawę :D Na tym etapie proponuję się położyć, zamiast łazić jak ja po mieszkaniu. Z każdą minutą zaczynamy coraz bardziej przypominać człowieka chmurę, gdyż warstwa piany rośnie non stop i nie ma najmniejszego zamiaru przestać kiedykolwiek! Jeśli się nie położycie to gwarantuję, że zacznie wam piana wchodzić do nosa i do ust i będzie Was perfidnie podduszać i dokarmiać, a tego raczej chcemy uniknąć (chyba? :D).  Dodatkową zaletą położenia się jest to, że gdy maska zacznie przypominać bitą śmietanę to nie będzie się od swojego ciężaru zsuwać z twarzy i Was dodatkowo podduszać i oślepiać :D


Po 10 bajecznie spędzonych minutach ledwo widząc i oddychając możemy udać się do łazienki ściągnąć płachtę, zmyć pianę, tonizować i osuszyć twarz. O dziwo maska bez waszego udziału, porzucona w umywalce nadal bąbelkuje! Radzę szybko ją opłukać wodą i wyrzucić :D


Było warto?

Producent twierdzi, że maska masuje skórę, ja niestety nie doświadczyłam owego masażu, ale za to zgadzam się z tym, że jakiś efekt jest. Zdecydowanie nie ma co liczyć na pozbycie się zaskórników, według mnie do tego może przyczynić się tylko wizyta u kosmetyczki na mechaniczne oczyszczanie oraz różnego typu peelingi. Po zdjęciu maseczki jednak widać, że pory są znacznie zmniejszone nawet na drugi dzień, skóra nie jest przesuszona,  ale czy warto było się dusić pianą dla takiego efektu? Jak dla mnie zdecydowanie nie i to nie za taką kwotę. Wszelkie pobudzanie włókien kolagenowych jest raczej ciężkie do oceny :D Dla jasności, w trakcie bawiłam się rewelacyjnie, dlatego polecam kupić jedną i trzymać na sytuację, gdy przytrafi Wam się kiepski nastrój :D Jeśli jednak liczycie na solidne oczyszczenie to raczej nie jest to  zadowalający efekt, więc ode mnie 5/10. Z tego powodu zostanę wierna masce ze śluzem ślimaka (opisałam ją tutaj), której zużyłam już 9 opakowań co jest najlepszą recenzją :D

Mam nadzieję, że moje testy komuś się przydadzą i będziecie wiedzieć czego oczekiwać, ale! niezależnie od wszystkiego, bubble mask jest idealna na wszystkie ,,ladies party'' i tego jestem pewna :)

Ściskam,

Wiktoria

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz