niedziela, 29 kwietnia 2018

Recenzja - wegański żel OnlyBio



Czas na kolejny wpis z recenzją kosmetyków do pielęgnacji! :) Dziś sprawdzimy nową markę dostępną  w Hebe, OnlyBio, a konkretnie jak sprawdza się ich regenerujący żel pod prysznic z biosurfaktyną z rzepaku :)


Około miesiąc temu zobaczyłam tą markę w łódzkim Hebe, na pierwszy ogień poszedł żel, szczególnie że wszystkie produkty jako nowości były na promocjach (około 30% taniej), a ten przyciągnął mnie obiecującym działaniem. Od zawsze kąpię się prawie we wrzącej wodzie, a każda inna jest dla mnie za zimna. Wiem, wiem. Okropieństwo dla mojej skóry. Z góry skazuję ją na szybsze starzenie i przesuszenie :( W takich sytuacjach jednak mogę próbować ratować ją naturalnymi kosmetykami, które przez brak SLS, SLES itd. w znacznie mniejszym stopniu wysuszają skórę, a dodatek olejów zapobiega nadmiernej utracie wody :)

Co do samego produktu, musze przyznać, że byłam bardzo zdziwiona jak zobaczyłam to jak mocno żel się pieni. Ci którzy zmienili tradycyjne żele i pianki na naturalne, wiedzą że z reguły takie produkty przez brak SLS się nie pienią lub w bardzo małym stopniu. Tu jednak wielki plus za pianę :) Jednak z drugiej strony, żel jest dosyć wodnisty, bardziej niż tradycyjne. Gdyby go otworzyć i zostawić otworem do dołu, zacząłby bardzo szybko wyciekać. Z tego względu nie jest aż tak wydajny, ale na miesiąc spokojnie daje radę. Za taką cenę możemy mu to wybaczyć, prawda? :)



Z góry zaznaczam, że przynajmniej według mnie, nie powinniśmy oczekiwać zbyt wiele od żeli pod prysznic z tego prostego względu, że mają jedynie chwilowy kontakt z naszą skórą. Zdecydowanie lepiej skupić się na tym, czego Nam NIE zrobią :) Takie produkty jak już wspomniałam w mniejszym stopniu wysuszają skórę, są o wiele łagodniejsze, mają mniej drażniące zapachy, po prostu mniej ingerują w naszą warstwę lipidową. Mimo wszystko, myślę że ten żel bardzo dobrze sobie poradził z moim wrzątkiem pod prysznicem i skóra była nieco bardziej nawilżona :)

Dodatkowe plusy mogę przyznać za bardzo delikatny, ładny zapach, brak substancji odzwierzęcych i za biodegradowalność!

Podsumowując, świetny produkt, super skład, cena, dostępność i działanie, po prostu 5/5 :)

Mam nadzieję, że taki wpis pomoże Ci wybierać najlepsze dla siebie produkty i będziesz wiedzieć czego możesz od nich oczekiwać, zachęcam także do zajrzenia do wpisu, w którym recenzowałam wiele produktów naturalnej marki Vianek, znajdziesz go tu :)

Ściskam,

Wiktoria :)




2 komentarze:

  1. W Drogerii Natura też widziałam tą linię.

    OdpowiedzUsuń
  2. oo to super :) właśnie chciałam szukać tych produktów też w innych drogeriach, dzięki za informację :)

    OdpowiedzUsuń