środa, 13 czerwca 2018

Czym jest ozonowanie krwi?



Ostatnio zapytałam Was czy bylibyście chętni, abym tutaj na blogu umieściła mój tekst o ozonowaniu krwi. Zdecydowana większość była na tak, więc oto i on! :) Zajmiemy się dziś nieco bardziej medycznym zagadnieniem, które może mieć wielkie znaczenie w przyszłości dla nas jako pacjentów.

Ozonowanie krwi lub inaczej nazywane autohemotransfuzją, to znana już na całym świecie jedna z niekonwencjonalnych metod leczniczych, która może mieć swoje zastosowanie we wspieraniu tradycyjnego leczenia lub może je zastąpić, gdy uzyskiwane wyniki nie są wystarczająco dobre. Udowodniono skuteczność działania ozonu w ludzkim organizmie, szczególnie w walce z wieloma chorobami jak i zakażeniami, m.in gronkowcami czy paciorkowcami. 

W czasie zabiegu (który jest bardzo krótki i w pełni bezpieczny) pobierana jest niewielka ilość krwi żylnej od pacjenta (zwykle w zgięciu łokciowym), jest to około 100-150 ml do butelki z antykoagulantem zapobiegającym krzepnięciu, a następnie jest ona umieszczana w specjalnej maszynie, w której  powstaje mieszanina tlenowo-ozonowa o odpowiednim stężeniu ozonu. Na koniec krew jest ponownie wprowadzana do organizmu przez żyłę, a cały zabieg trwa około 30 minut. Po tym czasie, zaczyna się aktywna wymiana komórek, ponieważ stare komórki nie potrafią przetwarzać ozonu. Dzięki temu usuwane są również chore komórki i są zastępowane nowymi, co umożliwia powrót do zdrowia i przywrócenie równowagi w organizmie. Często ten proces nazywany jest także odmładzaniem krwi. Ozonowanie działa korzystnie na tkanki, ponieważ zwiększa ilość oddawanego do nich tlenu oraz polepsza jego wykorzystanie przez wpływ na łańcuch oddechowy. Poprawione zostaje krążenie w naczyniach krwionośnych dzięki uelastycznieniu błon komórkowych erytrocytów co ułatwia ich przemieszczanie się we krwi, której gęstość jest zmniejszona. Terapia zapobiega zlepianiu się krwinek czerwonych i płytek krwi oraz obniża stężenie cholesterolu i trójglicerydów. Co najważniejsze,  ozonowanie wpływa na polepszone działanie układu immunologicznego przez jego pobudzenie i zwiększenie produkcji limfocytów. Zabieg działa bakteriobójczo, grzybobójczo, pierwotniakobójczo, a także przeciw stanom zapalnym. Dzięki takim efektom, można stosować ozonowanie do wspomagania leczenia takich jednostek chorobowych jak cukrzyca, borelioza oraz do leczenia zakażeń pasożytniczych, alergii, opryszczki i wielu innych.

Jak widać metoda ozonowania krwi jest szansą na wyleczenie licznych schorzeń, czego bardzo często nie można osiągnąć konwencjonalnym leczeniem, na przykład w boreliozie, o której ostatnio jest coraz głośniej w mediach. Warto dodać, że w wielu przypadkach jest to sposób bardziej ekonomiczny niż tradycyjne środki farmakologiczne, bardziej efektywny i bezpieczniejszy chociażby ze względu na to, że ozonowanie należy do naturalnych metod o bardzo szybkich rezultatach.
Mam nadzieję, że taki bardziej medyczny wpis przypadł Wam do gustu i zachęcił Was do poszukiwania nowych metod leczniczych, które mogą wspierać Waszą lub Waszych bliskich walkę z różnymi problemami zdrowotnymi :)

Ściskam, 

Wiktoria :)




3 komentarze:

  1. Najpierw zadałbym pytanie czym jest ozon i jakie ma działanie na komórkę, bo nie wychodzimy dalej na większe struktury. Z tego co mi wiadomo ozon czyli O3 jest silnie utleniający, a co za tym idzie jest dość niebezpieczny dla błon komórkowych. Dochodzi do licznych reakcji rodnikowych, przez co uszkadzane jest DNA, co z kolei skutkuje przejściem komórek do apoptozy, albo do nowotworzenia. Co masz na myśli mówiąc odmładzanie krwi? Czy w naszym organizmie nie ma struktur za to odpowiedzialnych? Normalnie organizm nie podawałby sobie czegoś co mu szkodzi nawet w niewielkich ilościach. Jest bakteriobójczy, ale przez to tak samo zabójczy dla naszych komórek jak dla tych obcych. A teraz pytam o co chodzi z tym polepszaniem cyklu oddechowego? Z tego co ja wiem działa zupełnie inaczej, niekorzystnie, hamuje enzymy i blokuje oddychanie. Najbardziej z tego wszystkiego niebezpieczne jest uszkadzanie DNA co prosi się na dłuższą metę o jakieś czynniki rakotwórcze. Jak dla mnie ozon ma więcej wad niż zalet, organizm sam dba o naszą homeostazę i nie powinniśmy mu aż tak "pomagać" napewno nie ozonem. Jeśli chodzi o książki to bardzo polecam ksiązkę Bruce'a Alberts'a Molecular Biology of the Cell, tam jest wyjaśnione ogólne działanie komórki oraz pewne szkodliwe czynniki

    OdpowiedzUsuń
  2. Ozon jest niebezpieczny dla człowieka tylko w bardzo dużych stężeniach, a warto zauważyć, że pobieramy w czasie zabiegu tylko 100-150 ml krwi, gdzie w całym organizmie mamy jej nawet po nad 4-5 litrów. W otrzymanej mieszance tlenowo-ozonowej, jego stężenie jest dopasowane do problemu pacjenta, ale mimo wszystko nadal nie jest to 100% w tych 100-150 ml. Apoptoza zachodzi w naszym organizmie jak i u roślin w sposób naturalny i to jej zaburzenia mogą prowadzić do powstania nowotworu, więc fakt, że ozon umożliwia jak napisałam "odmładzanie krwi" o czym piszą specjaliści wykonujący ten zabieg, może przyspieszyć wymianę komórek, które już nie spełniają swoich funkcji. Warto zaznaczyć, że często się spotykamy z ozonem, np w basenach w spa. Jest o wiele lepszym środkiem odkażającym niż chlor, sama korzystałam z takiego basenu i wiem, że nie wpływa negatywnie na organizm. Co do wolnych rodników to one były, są i będą w naszym organizmie, ale od tego też mamy antyoksydanty w naszej diecie, aby z nimi walczyć. Sam zabieg jest wsparciem tradycyjnego leczenia, nikogo nie namawiam do odrzucenia konwencjonalnych metod, ale pozostawiam wpis jako informację, że taki sposób istnieje :) warto też mieć w pamięci, że czasami te tradycyjne metody jak chemioterapia mają ogrom konsekwencje dla organizmu, co do ozonu takich konsekwencji nie znalazłam po zabiegu, więc uważam że jeśli jest to sposób dający nadzieję na wyleczenie różnych chorób w tak krótkim czasie i o tak małym stężeniu ozonu to dlaczego by nie brać go pod uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ponad* ogromne*

    Wklejam też dwa cytaty z opracowań nt. Ozonu, jedno odnośnie działania nowotworowego, a drugie co do czasu działania, jak widać ozon bardzo szybko rozpadnie się we krwi i nie pozostawi po sobie szkodliwych produktów

    "Czas połowicznego zaniku ozonu w powietrzu jest długi i wynosi około 12h. Rozpuszczony w wodzie rozpada się znacznie szybciej niż w tlenie lub w powietrzu. W zależności, od jakości wody, czas połowicznego rozpadu wynosi od kilku sekund do kilku godzin, w roztworze wodnym jest tym krótszy, im wyższe jest pH, większa zawartość substancji organicznych i im mniejsze stężenie węglanów. Blisko połowa ozonu wprowadzonego do wody wykazującej pH 8 rozpada się w ciągu 10min do tlenu i produktów przejściowych."

    " Naukowcy Uniwersytetu w Sienie sugerowali, że przeciwnowotworowe działanie ozonu może wynikać z jego aktywacji wzrostu TNF (czynnika martwicy nowotworów), który jak sama nazwa wskazuje, bierze udział w niszczeniu komórek rakowych. W zdrowym organizmie TNF nie jest wytwarzany, jednak jest obecny u pacjentów chorych na raka. Jego stężenie u takich pacjentów często okazuje się niewystarczające dla ostatecznego zwalczania nowotworu przez organizm. Ozon stymuluje TNF do odpowiedniego poziomu, aby nasz organizm mógł podjąć walkę z wrogiem. Aplikowanie ozonu natleniając komórki, zmniejsza też w nich obszary beztlenowego zakwaszenia tzn. takie, których środowisko sprzyja powstawaniu nowotworów. Ozon tworzy niekorzystne warunki dla tkanki rakowej (w strefie otoczki nowotworu) i korzystne dla tkanki zdrowej."

    OdpowiedzUsuń