piątek, 21 września 2018

Kopytka dyniowo-serowe













Hit! To mój absolutny hit na tą jesień! Ten przepis to idealne połączenie składników na kopytka i na kluski leniwe, który nadaje się zarówno do dań na słodko i na słono. Obiecuję, że zachwyci wszystkich uwielbiających dynię, jak i tych co nie lubią skomplikowanych przepisów. Wykorzystajmy sezon na dynię w pełni, więc do dzieła! :)




Składniki

  • 300g surowej dyni
  • 250g twarogu półtłustego
  • 1 jajko
  • 200g mąki pszennej
  • 40g mąki kokosowej
  • 15g mąki pełnoziarnistej orkiszowej
  • ksylitol
  • cynamon


Wykonanie

  • Dynię obieramy i kroimy na kawałki
  • Posypujemy ją cynamonem i pieczemy w piekarniku przez około 45 minut w 180 stopniach
  • Po wystudzeniu, do miksera wkładamy dynię, twaróg, jajko i miksujemy, aby nie było grudek
  • Masę przekładamy do miski, zasypujemy mąką i wyrabiamy dłonią aż uzyskamy ciasto o konsystencji nieco twardszej niż plastelina
  • Po wyrobieniu ciasta, odrywamy kawałki, formujemy z nich wałek, lekko spłaszczamy go od góry i tniemy pod skosem na romby o wymiarach u mnie około 2cmx4cm
  • Kopytka gotujemy we wrzącej wodzie przez kilka minut


Wskazówki

  • Możesz użyć jednej, dowolnej mąki, każda się nada poza kokosową, ponieważ bardzo mocno chłonie wodę i po ugotowaniu kopytka byłyby bardzo twarde i możliwe, że całe by popękały i się rozpadły
  • Mąki pełnoziarniste chłoną więcej wody niż zwykłe oczyszczone, dlatego polecam stopniowo dodawać mąkę, ponieważ w zależności od jej typu ciasto raz będzie nadal rzadkie, a raz wyjdzie za suche jeśli się źle dobierze mąkę i jej ilość
  • Z moich proporcji mąk ciasto nie wymaga nawet podsypywania mąką podczas wałkowania i przechowywania
  • Kopytka możesz przechowywać około 2 dni w lodówce, jeśli chcesz zjeść je później to bez problemu możesz je zamrozić i później ugotować
  • Polecam po ugotowaniu obsmażyć kopytka na patelni, na maśle z wybranym słodzikiem


I już! Tylko tyle, żeby przygotować około 40 sztuk kopytek, które możesz zjeść na każdy posiłek z dowolnymi dodatkami :) U mnie pierwsza porcja z dżemem wiśniowym, cynamonem i ksylitolem, a kolejna już pojawiła się z duszonymi śliwkami i to zdecydowanie faworyt! Koniecznie wypróbuj i daj znać czy też będziesz próbować robić je w domu :)


Smacznego!

Wiktoria


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz